Worldwide

Wpis

poniedziałek, 21 lutego 2011

Kim była Afganka ze słynnego zdjęcia National Geographic?

Gdy w roku 1984 amerykański fotograf nazwiskiem McCurry wykonywał zdjęcia w pakistańskim obozie dla uchodźców z ogarniętego wojną Afganistanu, nie wiedział oczywiście, że jedna z tych  fotografii stanie się już wkrótce  ikoną współczesnej kultury.  Że ujęta w kadrze nieśmiała dziewczyna o żywym spojrzeniu okrzyknięta zostanie współczesną Moną Lisą, a jej twarz stanie się symbolem walki z wojną i przez wiele jeszcze lat przypominać będzie światu o tym, co dzieje się w Afganistanie.

Zacznijmy jednak od początku. Jest rok 1984, w Afganistanie trwa wojna.  Liczba uchodźców ratujących się przed wojenną pożogą szacowana jest już w tym czasie na 4 miliony. Steve McCurry (zdjęcie po prawej), amerykański  fotoreporter, jako jeden z pierwszych postanawia relacjonować ten konflikt. Pracuje pod przykrywką – nosi lokalne stroje, a naświetlone filmy przemyca, pozaszywane w ubraniach. Jego zdjęcia, jako jedne z nielicznych fotografii z tamtych terenów, cieszą się dużym zainteresowaniem mediów.

Steve McCurryW roku 84’ trafia on do pakistańskiego obozu dla uchodźców Nasir Bagh, gdzie tworzy fotoreportaż o zbiegłych z Afganistanu cywilach. Zatłoczony obóz wygląda jak morze namiotów, panuje w nim hałas i zamieszanie.  McCurry postanawia wejść do szkolnego namiotu i zrobić zdjęcia uczennicom. Prosi o zgodę nauczyciela, bo wie, że wychowane w surowej tradycji dziewczynki mogą być niechętne obcemu mężczyźnie z Zachodu, który chce im zrobić zdjęcie.

Zaraz po wejściu do namiotu dostrzega ją jako pierwszą – młoda dziewczyna o wojowniczym spojrzeniu przyciąga uwagę, choć jest wyraźnie nieśmiała i nie ma ochoty na robienie zdjęć. Reporter postawia więc, że podejdzie do niej na samym końcu.  Dziewczyna  spogląda w stronę obiektywu, obrzucając go niechętnym spojrzeniem swoich pięknych, zielonych oczu.

Kilka miesięcy później (w czerwcu 1985 roku) jej portret trafia na okładkę magazynu National Geographic , wywołując poruszenie na całym świecie.  Zdjęcie nastolatki o hipnotyzującym spojrzeniu pięknych zielonych oczu szybko obiega cały świat, stając się symbolem wojny w Afganistanie i jedną z ikon współczesnej kultury.  Jej twarz trafia na okładki publikacji Amnesty International,  na strony albumów z wybitnymi zdjęciami fotoreporterów,  zdobi ściany światowych galerii, a lata później widnieje także na ogromnej ilości stron internetowych, w zestawieniach najlepszych zdjęć w historii.

Do redakcji spływa korespondencja, czytelnicy pytają, kim jest ta Afganka o hipnotyzującym spojrzeniu. Chcą znać jej imię, chcą wiedzieć,  jak znalazła się w obozie i  jakie były jej dalsze losy.

Na te pytania nikt nie zna jednak odpowiedzi – postać z okładki przechodzi więc do historii  jako bezimienna „Afghan Girl”. Jedna z wielu sierot w ogarniętym wojną Afganistanie.

 

 

Kilka lat Później, w roku 1990, McCurry podejmuje serię nieudanych prób odszukania dziewczyny. Ogarnięty wojną domową a następnie zajęty przez Talibów kraj pozostaje jednak zamknięty dla Zachodnich mediów, poszukiwania spełzają więc na niczym.

Po zajęciu Afganistanu przez Amerykanów w 2001 roku, National Geographic postanawia podjąć kolejną próbę odszukania słynnej już dziewczyny – choć nikt nie może mieć pewności,  że przeżyła wojnę. W styczniu 2002 roku  do kraju rusza grupa reporterów telewizji National Geographic Explorer, mających za zadanie odnaleźć jej ślad.  McCurry wiedząc, że obóz Nasir Bagh ma być wkrótce zamknięty, postanawia udać się do niego raz jeszcze, aby wypytać pozostałych mieszkańców o losy dziewczyny i znaleźć kogoś, kto ponoć znał jej brata.  W tym czasie kilka kobiet podawało się za postać ze zdjęcia, a spora grupa mężczyzn utrzymywała, ze jest to ich żona – nie brakowało więc fałszywych tropów.  Dość szybko świat obiegła też wiadomość, że dziewczynę udało się odnaleźć – miała ponoć mieszkać w pobliskiej wiosce i nazywać się Alam Bibi, tak przynajmniej utrzymywał nauczyciel ze szkoły w obozie.

McCurry pojechał tam, uznał jednak, że nie jest to kobieta, której zdjęcie zrobił 17 lat wcześniej. I wtedy w poszukiwaniach pomógł szczęśliwy zbieg okoliczności. Reporter spotkał mężczyznę, który utrzymywał, że zna dziewczynę ze zdjęcia, bo mieszkał z nią w dzieciństwie w tym samym obozie. Wróciła ona podobno do Afganistanu i  zamieszkała w górach razem z mężem, w przygranicznej wiosce w okolicach jaskiń Tora Bora. Obiecał ją nawet sprowadzić.

Po trzech dniach oczekiwania McCurry spotkał w końcu kobietę, której zdjęcie sprzed lat uczyniło go sławnym. Fotografię jej oczu poddano badaniom biometrycznym, porównując układ tęczówki i plamki na oczach. Badania potwierdziły, że ekipie udało się w końcu odnaleźć tajemniczą „Afghan Girl”. Nazywała się Sharbat Gula i była Pasztunką.

Prawda o jej życiu okazała się tyleż smutna, co prozaiczna. Jeszcze jako mała dziewczynka została sierotą, kiedy na początku lat 80-tych jej wioska została ostrzelana przez radziecki helikopter. Razem z babcią i rodzeństwem (bratem i trzema siostrami) uciekła więc do Pakistanu, gdzie kilka lat później w obozie dla uchodźców spotkał ja McCurry. Sharbat miała wtedy około 13 lat. Gdy wraz z bliskimi uciekała z kraju, była sześcio-, najwyżej ośmioletnim dzieckiem.

Rodzina podróżowała przez tydzień ośnieżonymi górskimi szczytami, żebrząc o koce. Nigdy nie wiedzieli, kiedy nadlecą radzieckie samoloty – słysząc warkot silnika kryli się w jaskiniach. Zmarłych chowano nocą. W obozie zamieszkali wraz z obcymi ludźmi w jednym namiocie, zdani na łaskę obcych.

Na zdjęciach zrobionych w 2002 roku widać już 30-letnią, zmęczoną życiem kobietę. Jej ogorzała twarz ponaznaczana jest zmarszczkami i nosi ślady życia pełnego ciężkiej pracy. Wygląda na dużo starszą, niż jest w rzeczywistości. „Sharbat nie przeżyła jednego szczęśliwego dnia” – powiedział Kashar Khan, brat, z którym uciekła z rodzinnej wioski.

Kobieta żyje w biedzie – jej mąż, Rahmat Gul, pracuje jako piekarz w Peszwarze, bo w Afanistanie nie był w stanie znaleźć pracy. Ponieważ Sharbat ma astmę, większą część roku spędzają osobno, bo jej stan zdrowia nie pozwala jej mieszkać latem w zakurzonym mieście. Większość czasu spędza więc w małej wiosce, pozbawionej szpitala czy szkoły, mając za dom glinianą chatę. Ponieważ w powojennym kraju trudno o jakiekolwiek dokumenty, nikt nie wie dokładnie, ile ma ona lat, ani kiedy wyszła za mąż. Wiadomo jednak, że małżeństwo to zaaranżowali jeszcze jej rodzice, kiedy była bardzo małym dzieckiem.  Do Afganistanu wróciła  w połowie lat 90-tych, w trakcie przerwy w walkach.

Sharbat jest niepiśmienna. Zajmuje się więc domem i wychowuje trójkę dzieci. Czwarte z nich zmarło zaraz po narodzinach. Opieka medyczna to luksus, na który z trudem może sobie pozwolić. Każdego dnia wstaje o świcie i po modlitwie zabiera się do pracy.  Marzy, żeby posłać swoje córki do szkoły, ale i na to nie ma pieniędzy.

Jest typowym dzieckiem wojny, od najmłodszych lat żyjącym w strachu, oswojonym z widokiem śmierci, pozbawionym szans na edukację i godne życie. Reprezentuje całe pokolenie Afgańczyków, których rzeczywistość stanowiła wojna i śmierć – jej historia w zderzeniu z realiami Afganisatnu sprzed czasów radzieckiej okupacji , może budzić głębokie poruszenie. Trzy dekaty wojen pozostawiły swój ślad.

 

Co ciekawe, niepiśmienna Sharbat wie, że edukacja może być dla jej dzieci jedyną drogą ucieczki przed biedą i ciężkim życiem – to dość typowe nawet dla niewykształconych Afgańczyków przekonanie, że edukacja to szansa na rozwój i przyszłość.  Jako kobieta wychowywała się już w czasach, kiedy religijne prawo było dla jej płci bardzo surowe, Sharbat przestrzega restrykcyjnych norm zachowania. Ma więc w zwyczaju zasłaniać twarz. Po ulicach chodzi w burce, nie patrzy obcym mężczyznom w oczy, nie uśmiecha się. Na pytania dziennikarza reaguje spuszczeniem wzroku i zasłania usta szalem. Przyznaje, że za czasów Talibów nigdy nie czuła się bezpieczna, ale uważa, że było wtedy lepiej, niż po wkroczeniu wojsk USA- bo „przynajmniej panował jakiś porządek”.

Sharbat nigdy nie widziała swojego zdjęcia, które wywołało na świecie takie poruszenie. Teraz, gdy na nie spogląda, nie wydaje się ani trochę przejętą – nie ma ono dla niej żadnego znaczenia. Dla niej ważny jest jedynie jej mąż i dzieci.

Czy ta historia ma szczęśliwe zakończenie? Raczej nie – Sharbat przeżyła wojnę, ale jej życie nigdy już zapewne nie będzie szczęśliwe. Co ciekawe, wizyta reporterów NG nie była dla niej zbyt szczęśliwym wydarzeniem, ponieważ zapowiedziała, że nigdy już nie udzieli wywiadu dla żadnych mediów.  Co więcej – wraz z rodziną przeprowadziła się do innej wioski, aby zachować anonimowość. Prawdopodobnie jedyną osobą, która ma z nią  w miarę stały kontakt jest sam McCurry, ponieważ zapowiedział, ze będzie śledzić jej losy. Od czasu reportażu z 2002 roku redakcja NG nie ujawniła zbyt wiele informacji na jej temat.

Magazyn zdecydował się natomiast na założenie „Afghan Girls Fund”, mającego gromadzić pieniądze na edukację afgańskich dziewczynek. Można też przypuszczać, że roztoczono nad Sharbat jakąś formę opieki finansowej, ponieważ wypytywany o to, czy kobieta otrzyma prawa do czerpania zysków ze swojego portretu, uczestniczący  w wyprawie z 2002 roku reporter  Boyd Matson odparł tajemniczo, że „zostanie ona objęta opieką” (Asked if Sharbat would benefit financially from her famous image, Matson said she was "being looked after.").

Na podstawie historii poszukiwania słynnej Afganki NG stworzył film, zatytułowany „Search for the Afghan Girl”. Cały materiał, podzielony na 4 cześci udostępnil na swoim kanale YouTube sam McCurry, jednak z obejrzeniem go Polacy mogą mieć problem – paradoksalnie, dwie z czterech cześci dostępne są do obejrzenia, a pozostałe zostały dla nas zablokowane, z tytułu naruszenia praw autorskich NG (?).

 

Poniżej obejrzeć można drugą część  materiału. Całość dostępna jest na tym kanale i  wymaga oglądania przez Proxy.

 

 

Aktualiacja: Dlaczego NG nie ujawnia danych Sharbat?

W sierpniu 2002 roku w polskim wydaniu magazynu National Geographic ukazała się notka następującej treści:

"National Geographic Society odczuwa szczególną więź z Sharbat i jej rodziną, toteż podjęto kroki zmierzające do poprawy ich życia. Wiele potrzeb jej rodziny zostało zaspokojonych, lecz wszyscy zainteresowani prosili nas o ograniczenie informacji na temat jej sytuacji. Agencje ds. uchodźców i przedstawiciele rządu podkreślali w rozmowach z nami, że względna zamożność, rzeczywista bądź tylko podejrzewana, może narazić Sharbat na niebezpieczeństwo.
Sharbat i jej bliscy prosili nas o podawanie minimum informacji na temat miejsca ich pobytu. Najlepszym prezentem, jaki świat może podarować rodzinie Sharbat, jest uszanowanie jej prywatności, przy jednoczesnej pomocy w odbudowaniu jej kraju."

(NG PL,  Nr 8(35) sierpień 2002)

 


 

Źródła i dodatkowe informacje:

How They Found National Geographic's "Afghan Girl"

A Life Revealed - Along Afghanistan's War-torn Frontier National Geographic magazine, June 1985 (oryginalny tekst NG z roku 85’)

Więcej współczesnych zdjęć Sharbat

Historia poszukiwań

Kim była Afganka ze słynnego zdjęcia National Geographic? http://worldwide.blox.pl/2011/02/Kim-byla-Afganka-ze-slynnego-zdjecia-National.html

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
dziadekwie
Czas publikacji:
poniedziałek, 21 lutego 2011 16:56

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • macu23 napisał(a) komentarz datowany na 2011/03/06 14:14:56:

    Dzięki za ten tekst. Wiele razy zastanawiałem się nad historią sfotografowanej dziewczyny, jaki los stał się jej udziałem. Teraz już wiem :)

  • adelajda26 napisał(a) komentarz datowany na 2011/03/12 23:15:11:

    Kapitalny blog! Ależ mi się przykro zrobiło czytając tą historię...Jaki człowiek zachodu jest jednak rozpuszczony.

  • Gość napisał(a) z *.dynamic.gprs.plus.pl komentarz datowany na 2011/04/17 17:51:34:

    widziałam ten film-reportaż w całości,robi piorunujące wrażenie,poszukiwania tej kobiety to jak szukanie igły w stogu siana,ale udało się,łzy same płyną z oczu,że udało się,

  • Gość ~youri napisał(a) z *.telesim.com.pl komentarz datowany na 2011/09/10 12:31:11:

    super oczy ,ale za biale

  • Gość Kamila napisał(a) z 193.0.117.* komentarz datowany na 2013/01/03 12:05:57:

    jak znaleźć ten filmik w polskiej wersji? Pamietam jak go kiedyś oglądałam, chciałabym go pokazać dzieciakom

  • jan.szczepan napisał(a) komentarz datowany na 2013/07/25 12:32:10:

    Faktycznie w porównaniu z tymi historiami, to zachod - w tym Polska - zyje w bardzo dobrych warunkach. U nas tez znacznie latwiej sie wyrwac gdzie indziej (bo jestesmy w Unii), planujesz swoje zycie, sprawdzasz jak zalozyc firme w anglii pakujesz sie i wyjezdzasz, a tam? Do konca zycia w jednej wiosce...kobiety maja przy tym jeszcze gorzej. Dla calej historii fajnie, ze odnalezli te kobiete, ale jej los - bardzo smutny...

  • alinazdebu napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/12 13:44:50:

    Bardzo pozytywna historia, choć może nie do końca? Zależy jak odebrać los tej dziewczyny obecnie...złoto notowania poszły do przodu, ona posiada najsławniejsze oczy świata, a mimo to nic, z tego dla niej pozytywnego nie wyniknęło...

  • Gość Majka1981 napisał(a) z *.free.aero2.net.pl komentarz datowany na 2014/09/03 09:42:11:

    Uważam, że to zdjęcie nie jest takie wyjątkowo na jakie je wykreowano. Po prostu okładki gazet zrobiły swoje ;-)

  • Gość Lula napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2016/06/03 22:18:17:

    Była brzydka, a teraz jest jeszcze okropniejsza...

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Powered by FeedBurner

< img alt="stat4u" src="http://adstat.4u.pl/s4u.gif" border="0">