Worldwide

Wpisy

  • piątek, 07 stycznia 2011
    • Pewnego razu w Afganistanie... czyli jak wyglądał Kabul w latach 60-tych.

      Dzięki temu Panu do polskiej sieci przedostał się niedawno bardzo ciekawy artykuł napisany przez Mohammada Qayoumi – Afgańczyka, który jako student opuścił Kabul, wyjeżdżając na stypendium naukowe do USA. Dziś, już jako profesor, zasiada w radzie nadzorczej amerykańskiego Banku Centralnego i jest doradcą amerykańskiego Ministra Finansów.

       

      Do napisania tekstu zatytułowanego „Once Upon a Time in Afghanistan...” zainspirowała go m.in. wypowiedź niejakiego Pana Prince'a, CEO prywatnej amerykańskiej organizacji militarnej (najemniczej), który określił Afganistan mianem „zamieszkałego przez barbarzyńców kraju o mentalności rodem z 1200 roku” (w wolnym tłumaczeniu). Jak stwierdził Quayoumi, nie był to ani pierwszy, ani ostatni tego typu przykład prezentowania Afganistanu jako kraju, który w zasadzie nigdy nie wydobył się z głębokiego średniowiecza.

      Tymczasem on, wychowany w Kabulu przełomu lat 50-tych i 60-tych, pamiętał swój kraj w sposób zgoła odmienny. Odmienny na tyle, że dziś mało kto jest w stanie uwierzyć w to, co utkwiło mu w pamięci... Oddajmy więc głos autorowi:

       

      (dalsza część tekstu stanowi tłumaczenie artykułu, który linkuję wyżej pod jego tytułem)

       

      Pół wieku temu afgańskie kobiety realizowały kariery medyczne; mężczyźni i kobiety siadali razem w salach kinowych i uczelnianych ławach; podmiejskie fabryki pęczniały od tekstyliów i innych dóbr. Istniała tam tradycja prawa i porządku, a rząd, choć z zewnętrzną pomocą, zdolny był do realizowania dużych krajowych projektów, takich jak budowa elektrowni wodnych czy dróg.

      Zwykli ludzie żywili nadzieję na jasną przyszłość, przekonani, że edukacja to szansa dla każdego. Wszystko to zostało zniweczone trzema dekadami wojen – było jednak rzeczywiste.

      Od tego czasu przechowuję tę książkę [źródło opublikowanych zdjęć]. Wspominanie pełnej nadziei przeszłości Afganistanu sprawia jednak, że jego obecna niedola wydaje mi się jeszcze bardziej tragiczna.(..) Ważne jest jednak aby pamiętać, że anarchia, terroryzm i zamachy na szkoły kształcące dziewczęta nie są dla tego kraju nieuniknione. Chcę więc pokazać współczesnej afgańskiej młodzieży, jak naprawdę żyli ich rodzice i dziadkowie.

       

      Oryginalny podpis: „Studenci Uniwersytetu w Kabulu zmieniają sale. Liczba studentów podwoiła się w ciągu ostatnich czterech lat”

      Wygląd Uniwersytetu w Kabulu nie zmienił się szczególnie od tamtych czasów. Ale ludzie - tak. W latach 50-tych i 60-tych studenci ubierali się na zachodnią modłę, a młode kobiety i mężczyźni utrzymywali stosunkowo swobodne relacje. Dzisiaj, kobiety zakrywają swoje głowy i większość ciała nawet w Kabulu. Po pięćdziesięciu latach mężczyźni i kobiety zasiedlili zupełnie różne światy.

       

      Lekcja Biologii, Uniwersytet w Kabulu”

      W latach 50-tych i 60-tych kobiety mogły podejmować kariery zawodowe w kierunkach takich jak medycyna. Współcześnie szkoły kształcące kobiety padają ofiarą ataków nawet częściej, niż pięć czy sześć lat temu.

       

      Studentki pielęgniarstwa w Szpitalu Położniczym w Kabulu”

      Gdy dorastałem, edukacja była ceniona i postrzegana jako nadzieja na życiową stabilizację Jeśli poszedłeś do szkoły i osiągnąłeś dobre wyniki w nauce, miałeś szansę dostać się na studia, może nawet studiować za granicą; stać się członkiem klasy średniej i rozkoszować wygodami życia codziennego. Wykształcenie było uświęconą wartością. Dzisiaj, jak sądzę, ludzie stali się dużo bardziej cyniczni. Nie dostrzegają już związku pomiędzy wykształceniem, a lepszym życiem; widzą natomiast, że ci którzy mają dziś władzę i majątki, nie zrobili w swoim życiu ani jednej legalnej rzeczy, by to zdobyć.

       

      Większość szpitali zapewnia młodym matkom kompleksową opiekę poporodową”

      Oddział noworodków w kabulskim szpitalu z 1960 roku skrajnie kontrastuje z tym, który widziałem w Mazar-e-Sharif w roku 2004. W tym drugim zastał mnie widok dwóch wcześniaków, wsadzonych do jednego inkubatora. Tamten szpital, podobnie jak wiele w dzisiejszym Afganistanie, cierpiał z powodu braku sprzętu.

       

      Oddział noworodków w porze karmienia”

      W okolicach roku 1960 około połowa Afgańczyków miała dostęp do choćby podstawowej opieki medycznej; współcześnie ma go o wiele mniejsza część. Współcześnie szpitale są zatłoczone a ilość sprzętu ograniczona; niemal jedno na czworo dzieci urodzonych dzisiaj w Afganistanie nie dożyje swoich piątych urodzin.

       

      Laboratorium w Centrum Badań nad Szczepionkami”

      Powyżej widać, przynależące do szpitala w Kabulu, Centrum Badań nad Szczepionkami. Współcześnie opieka medyczna w kraju ograniczana jest wieloma czynnikami, w tym także brakiem energii elektrycznej. Dostęp do niej ma mniej, niż 20% Afgańczyków, a wiele domów oświetlanych jest lampami naftowymi. Pracują jedynie wentylatory, pomagające przetrwać upał.

       

      Mieszkaniec wsi wita z zadowoleniem pielęgniarki”

      Rząd w Afganistanie nadzorował niegdyś różne programy rozwoju obszarów wiejskich, w tym także ten, uwieczniony na zdjęciu, polegający na wysyłaniu pielęgniarek do odległych wiosek, aby szczepiły mieszkańców na choroby takie, jak np. cholera. Obecnie już same względy bezpieczeństwa sprawiają, że podjęcie podobnej akcji wydaje się niemal niemożliwe. Państwowe pielęgniarki, podobnie jak pracownicy ONZ i organizacji pomocowych, stają się regularnym celem ataków ze strony rebeliantów, którym przyświeca jedynie chęć siania wśród ludzi strachu i zamieszania.

       

      Setki młodzieży afgańskiej biorą aktywny udział w programach organizowanych przez harcerstwo”

      Afganistan posiadał niegdyś harcerstwo dziewczęce i chłopięce. W latach 50-tych i 60-tych organizowane przez nie programy bardzo przypominały swoje odpowiedniki w Stanach Zjednoczonych. Uczniowie uczyli się o tropieniu, biwakowaniu i zagadnień związanych z bezpieczeństwem. Hufce zniknęły jednak zupełnie po sowieckiej inwazji w późnych latach 70-tych.

       

      W razie braku międzynarodowego pokoju, obrona narodowa odgrywa kluczową rolę w sprawach państwowych”

      Niegdyś sprawne i silne siły obronne Afganistanu są już dziś tylko wspomnieniem. Po odwrocie sowietów, także Pakistan odegrał swoją rolę w niszczeniu sił zbrojnych kraju.

      Od czasu wojny domowej w latach 90-tych, a następnie przejęcia kraju przez talibów i amerykańskiej interwencji zbrojnej, odbudowanie sił bezpieczeństwa okazało się zadaniem niezwykle trudnym, nawet w okolicznościach, w których bezpieczeństwo stanowi główny przedmiot troski.

       

      'Park Cinema', jak wiele innych kin, dostarcza mieszkańcom potrzebnej rozrywki”

      To kino mieściło się blisko miejsca, w którym niegdyś mieszkałem – mogliśmy tam obejrzeć nawet hollywoodzkie produkcje (Pamiętam seanse „Spartakusa”, „The FBI Story” czy „Parszywej dwunastki”).

       

      Matki i dzieci na miejskim placu zabaw”

      Pamiętam też plac zabaw kilkaset metrów obok kina, na który matki zabierały swoje dzieci. Teraz jedynie mężczyźni wałęsają się po parkach miejskich, bo wyprowadzanie dzieci na zewnątrz jest zbyt niebezpieczne.

       

      Wykwalifikowani robotnicy, jak ci operatorzy pras, tworzą nowe standardy życia dla siebie i swojego kraju”

      Lekki i średni przemysł, jak ten zakład metalurgiczny na przedmieściach Kabulu, były niegdyś prawdziwą nadzieją afgańskiej ekonomii. Ale jak mógłbyś dzisiaj uruchomić taki zakład bez prądu? Istnieją więc tylko niewielkie zakłady, lub drobne miejsca pracy w domach – brak jest zupełnie dużych centrów przemysłowych. Obecnie głównym towarem eksportowym Afganistanu pozostaje opium...

       

      Elektrownia wodna Sarobi na rzecze Kabul to jedna z głównych elektrowni w kraju”

      Przy niemieckim wsparciu Afganistan zbudował swoją pierwszą elektrownię wodną , uwiecznioną na tej fotografii z początku lat 50-tych. Na swoje czasy była ona prawdziwym dziełem sztuki. Choć wciąż jest w użyciu, w ciągu ostatnich ośmiu lat afgański rząd nie był niestety w stanie wybudować jakiekolwiek innej większej elektrowni.

      Jedynym osiągnięciem dokonanym w tym czasie było przedłużenie linii wysokiego napięcia w stronę Uzbekistanu, żeby możliwe stało się importowanie energii elektrycznej z północy.

       

      Zakład tekstylny Gulbahar jest jednym z najnowocześniejszych w Azji”

      Gdy dorastałem, Afganistan rzeczywiście posiadał średni i lekki przemysł, taki jak przedstawiona na zdjęciu fabryka tekstyliów. Miało się wtedy poczucie, że kraj ma przed sobą przyszłość – gospodarka rosła w siłę, a przemysł dorównywał konkurentom w regionie. W tamtych czasach większość bawełny wykorzystywanej w podobnych zakładach uprawiana była w kraju. Jednak trzy dekady wojen zniszczyły zarówno przemysł, jak i sieci dostawców.

       

      Kabul obsługiwany jest przez nowoczesny system transportu publicznego”

      W porównaniu z latami 50-tymi i 60-tymi, znacznie mniej kobiet pracuje obecnie poza domem, a ich stroje są o wiele bardziej konserwatywne niż te, które możemy zobaczyć na zdjęciu.

       

      Panel centralnego sterowania nadajnikiem Radia Kabul. Jego sygnał może być odbierany nawet w południowej Afryce i Indonezji”

      Kręcąc gałką radioodbiornika w latach 60-tych, mogłeś usłyszeć transmisje wiadomości z kraju i ze świata, programy muzyczne i rozrywkowe, debaty polityczne, może nawet program o sztuce czy coś dla dzieci. Radio Kabul, państwowa stacja której dawne pomieszczenia widzimy na zdjęciach, uruchomiona zostało w latach 30-tych.

       

      Pokój nagrań, rejestrujący wiele wywiadów i programów”

      Współczesny Afganistan ma dużo więcej prywatnych stacji radiowych, podobnie jak transmisji i programów telewizji satelitarnej. To dobra wiadomość. Niestety, dostęp do radia i telewizji zależy od dostępu do elektryczności, więc w praktyce liczba odbiorców jest bardzo wąska. Jedynie wyjątkowo zamożne rodziny mogą sobie pozwolić na prywatne generatory prądu, pozwalające na nieprzerwane korzystanie z urządzeń elektrycznych.

       

      Międzynarodowe targi handlowe w Kabulu”

      Podczas corocznych obchodów jubileuszu odzyskania niepodległości przez Afganistan, przez dziewięć wieczorów od końca sierpnia do początku września, Kabul jaśniał światłami miasta. Teraz pogrążone jest ono w mroku. Nocna jazda samochodem przyprawia o ciarki na plecach. Nie ma prawie żadnych świateł, ulice są puste, a nocne życie nie istnieje.

       

      Witryna sklepu z konfekcją”

      Butiki jak ten na zdjęciu nie były niczym osobliwym w czasach mojego dzieciństwa.

       

      Sklep z płytami gramofonowymi”

      Nie były nim także sklepy z płytami, przynoszące nastolatkom z Kabulu rytm i energię z zachodniego świata.

       

      Wystawa sklepu meblowego”

      Takie sklepy meblowe to dzisiaj już rzadkość. Większość mebli produkowanych jest poza Afganistanem, a zaledwie niewielki procent Afgańczyków ma w domach choćby tak proste meble, jak te na zdjęciu.

       

      Stragany ze świeżymi owocami”

      Gdy dziś odwiedzam Kabul, jedynie stragany z owocami wyglądają, jak dawniej...

       

      Gabinet w trakcie posiedzenia”

      Poziom wykształcenia osób rządzących krajem jest dziś nieporównywalnie niższy, niż pięćdziesiąt lat temu, gdy robiono to zdjęcie.

      W tamtych czasach większość wysokich rangą urzędników państwowych miałaby tytuł magistra lub doktora. Stroje w stylu zachodnim należały do standardu.

      Obecnie posiedzenia rządu w Kabulu odbywają się wśród brodatych mężczyzn w turbanach i tradycyjnych strojach.

       

      Opublikowany przez Qayoumi w maju ubiegłego roku, chałupniczo przetłumaczony powyżej foto-esej, stał się przyczyną zaproszenia go do wywiadu na antenie National Public Radio, w trakcie którego Pan profesor został nieco pociągnięty za język. Dla ciekawych zamieszczam poniżej 4 - minutową rozmowę z autorem tekstu - „ujawnia” on między innymi to, czego mogły słuchać eleganckie panie w sklepie z płytami, opowiada o tym, czy kobiety nosiły w tamtym czasie burki, jaką rolę odgrywała wówczas religia i dlaczego Afganistan był częstym celem pielgrzymek turystów. I tylko szkoda, że poświęcono mu zaledwie 4 minuty...

       

      Qayoumi talks about Afganistan by dziadekwie

       

      „potok raz wypełniony wodą, wypełni się nią po raz kolejny” - czy tak powinno to brzmieć, po naszemu?

       

       

      Polecane lektury:

      • krótka internetowa lekcja historii Afganistanu na etnologia.pl

      • dłuższa, ale świetna książkowa kopalnia wiedzy o tym kraju

      • wciągająca, osadzona w tych samych realiach beletrystyka
        (radzę nie czytać sklepowego opisu i od razu zająć się recenzją czytelniczki, bo czeka was spoiler i rozczarowanie )

       

      I, jeśli interesują Cię stare afgańskie zdjęcia: AFGHANISTAN OLD PHOTOS (od lat 80-tych XIX wieku po lata 30-ste XX wieku)